Sobota:
Wstaliśmy o 4.00 rano wubrałam się ,wziełam Aviomarin(tabletkę na chorobę lokomocyjną)
Pobawiłam się z chomiczkami <3 Potem tata ,mama i Łukasz pakowali rzeczu do auta ,a ja
siedziałam w domu. Gdy się spakowaliśmy wyoszyliśmy ,najpierw w samochodzie oglądałam
z bratem ,,Droge bez powrotu" ,nie pamiętam którą część ,ale nie dokończyliśmy bo
zachciało mi się spać spałam ze 3 godziny ,zrobiliśmy 4 przerwyna jednej był las i łąka
,więc od razu wziełam aparat i poszłam robić zdjęcia. Tata też ze mną był ,ale nie wziął
aparatu. Zauważył jakiegoś motyla ,ale żadkiego ,poszedł po aparat ,motyl się przeniósł
w inne miejsce ,tata go wystraszył ,a mówił że ja mu go spłoszyłam. Całą drogę mama i tata
gadali ,ale z tego pamiętam tylko 2 teksty:
1:
"Tata-Niech ta nawigacja coś głupiego powie.
Nawigacja-Skręć w prawo
Wszyscy-*Śmiech*"
O drugim będzie na dole. Reszte drogi czyli jakieś 4-5 godzin ,siedziałam i oglądałam nie ma
to jak statek. Jeah! Kiedy dojechaliśmy do przeperawy promowej musiałam wyłączyć ,ale zostało
tylko 10-20min. jazdy.Gdy Dojechaliśmy rozpakowaliśmy i poszliśmy do Biedronki ,a ponieważ byliśmy
tam rok temu wiedzieliśmy gdzie co jest. Jak wróciliśmy mama zaczeła robić obiad. A ja z tatą
poszliśmy nad morze.Gdy już dochodziliśmy tata zobaczył dziki ,zaczeliśmy do nich biec ,ja po drodze
wyjmowałam aparat. Zaczeliśmy im robić zdjęcia i zamiast ich omijać to my za nimi szliśmy. haha :D
Potem poslziśmy dalej na plaże ,tata się cieszył bo:
Ja-Widzisz wykrakałeś bo w samochodzie mówiłeś że szkoda że nie ma żadnych saren itp.
Tata-Ha! *Uśmiech*
Gdy wróciliśmy zjedliśmy obiad i poszliśmy do kościoła ,potem na spacer. Nad morzem był piękny
zachód słońca więc od razu z tatą zaczeliśmy robić mu zdjęcia. Gdy wróciliśmy czyli 22.00 zrzuciłam
zdjęcia na kompa i zjadłam kolacje. Czyli zrobiła się 23.00 poszłam spać.
Niedziela: Wstałam rano zjadłam śniadanie i poszliśmy na autobus bo jechaliśmy do Niemiec. Gdy dojechaliśmy
czyli po jakiejść godzinie ,bo chcieliśmy do 3 miasta ,a Świnoujście jest blisko Niemiec ,więc
mogliśmy być tam o wiele szybciej. No więc gdy dojechaliśmy to poszliśmy trochę pochodzić po mieście
,potem szliśmy wzdłóż plaży ,zrobiliśmy sobie przy tym 2 przystanki. Gdy doszliśmy do domu ,zjadłąm obiad i
poszłam spać. A zapomniałam wspomnieć że ten gościu od którego wynajeliśmy to mieszkanko wygląda jak Dariusz
z 2 odcinków Niekrytego Krytyka ,,Dlaczego ja" i ,,Trudne Sprawy" polecam.Aha! I wieczorem poszłam z tatą na miasto
i zobaczyliśmy dziki.
Poniedziałek:
Cały dzień na plaży. Zero fal ,ale woda zimna ,lecz się jednak kąpałam. Wróciliśmy to była 20 o 21 obiado-kolacja ;d
haha i poszłam spać.
Wtorek:
Znowu na plaży. Jakiś chłopak chciał strasznie skupić na sobie moją uwagę. Jak wchodziłam do wody to on też ,jak
szłam to on też ,jak siedziałam na brzegu ,to on kawałek dalej. Potem zobaczyłam że jest drugi podobny gościu do niego.
On miał brązowe trochę dłuższe włosy. Niezłą klatę ,wyglądał na jakieś 13-14 lat. Pogoda się zepsóła więc wróciliśmy.
Zjedliśmy obiad. I posiedziałam na kompie i obejrzałam z Łukaszem film i poszłam spać.
To tyle co sobie zapisałam pamiętam jednak co się działo w środę.
Środa.
Wstaliśmy rano i poszliśmy na prom , potem jechaliśmy pociągiem do Międzyzdrojów matko jak ja uwielbiam to miasto ,nie wiem czemu ,ale mam z nim wiele wspomnień ,ponieważ w wieku 6 lat ,byłam tam na wczasach. :) Gdy dojechaliśmy poszliśmy na plaże ,siedzieliśmy tam ,pływałam ,spałam itd. Uwielbiam pospać na plaży ,fajnie się śpi. xD Potem się złożyliśmy i szliśmy na pociąg. Po drodze zjadłam sobie gofra mhm... Gdy doszliśmy musieliśmy czekać jeszcze 35 min. obok siedziała jakaś babka z córką w miej więcej moim wieku trochę starsza i synkiem. Mama od razu zaczeła z nią gadać. A ja siedziałam. W pewnym momencie mnóstwo ludzi pobiegło na drugi pernon bo tam był ich pociąg. Pociąg stał jeszcze spory czas. Po 2 min. Biegły dwie babki z małym chłopakiem. Jedna trzymała basen i jakąś torbę ,a druga walizki zaczeły krzyczeć do chłopaków wyglądających przez szybe pociągu ,,Chłopacy ruszyć dupy! Stać! Co się tak gapicie ruszyć dupy! Zatrzymać pociąg!" i się śmiać ,równocześnie biegnąc. Haha nie mogłam z nich. Na pociąg zdążyły. Po jakimś czasie przyjechał nasz pociąg wsiedliśmy do niego ,dojechaliśmy ,potem przeprawa promowa ,poszliśmy jeszcze do sklepu ,,Stokrotka" Baba naliczyła mi i mamie zakupy jakiejś innej baby ,zrobiła się niezła awantura ,ale odzyskaliśmy kase. :) Potem wróciliśmy ,poszłam spać. :)
Czwartek:
Cały dzień na plaży.
Ja-O duża fala ,duża fala! o.o Za duża fala ,za duża fala!... I jeb całą mnie zalało
Piątek:
Cały czas siedziałam w wodzie ,jakieś 3-4 godziny.
Sobota:
Byliśmy na plaży ,ale się zachmurzyło i zaczeło padać więc wróciliśmy.
Niedziela:
Lało cały dzień więc siedziałam na kompie i oglądałam Nie ma to jak statek bo do 00.00 leciał od 12.30 jeah!
Reszty dni nie pamiętam dziś jest Niedziela. Mogę opisać moją podróż pechową...
Na początku spałam ,potem gdy zrobiliśmy sobie przytanek ,nogi mi się pocieły o jakieś rośliny do krwi ,gdy naklejałam plaster ,wsadziłam rękę w pokrzywy ,potem gdy wsiadłam do samochodu ,okazało się że jest w samochodzie pszczoła (ten fragment skopiuje z fbl ,dlatego inna czcionka) Otworzyłam okno żeby wyleciała Mama i Łukasz(brat) powiedzieli że wyleciała ,jednak ją znowu zobaczyłam okazało się że jest druga. Widziałam ją tylko przez chwile ,potem mi znikła z oczu. Nagle poczółam jak by mnie ktoś jednocześnie uszczypnął i wbił igłe ,tak mnie to zabolało że krzyknełam ,ta holerna pszczoła mnie użądliła! ; / Potem już jej nie widziałam ,ale podobno jak pszczoła kogoś użądli to umiera. Mnie ukąsiła na plecach ,w pobliżu ramienia ,więc musiałam ją przygnieść. Przez resztę podróży obejrzałam Bunt Fm i Hotel dla psów..
Jechaliśmy za pomocą nawigacji która nie umiało powiedzieć 1000 ,tylko ,,jeden, zero, zero, zero" i która mówiła do mojej mamy ,,Skręć w prawo stara" xD Po drodze jakiś ptak nasrał nam solidnie na szybę hah.
Gdy dojechaliśmy rozpakowałam się ,pobawiłam się z chomikami które biegały itd. jak szalone, zjadłam obiad i poszłam na dwór z Darią. Daria postawiła mi pepsi i poszliśmy na plac ,potem sobie chodziłyśmy. Daria-Mnie lubisz?
Ja-Czemu?
Daria-Czemu mnie lubisz?
Ja-Marmolada!? (nwm czemu przyszła mi pierwsza na myśl xd)
My-*śmiech*
Potem poszłam do domu i siedziałam na gg itd.
Aha. Rozmyślam nad założeniem nowego bloga ,ale tego nie usunę ,tyle że tego zaniedbałam i jak nie dodam przynajmniej 5 notek w ciągu tygodnia ,to zakładam nowy. Postanowiłam tak sobie :) Dobra pa.
Kilka fotek znad morza:
plaża
Mewa :)
Jeden z przystanków gdy tam jechaliśmy. ^^

0 komentarze:
Prześlij komentarz