Siema dziś po szkole poszłam z Klaudią J. zanieść podanie do Gim. Jak wracałam do domu to kupiłam sobie sukienkę <3 potem posiedziałam na kompie i poszłam do sklepu z mamą kupiłam sobie torbę na wyjazd nad morze , zegarek i opaski na rękę bo mnie nadgarstek boli. Potem poszłam po Darię dostałam wcześniej esa od kercika że nie może wyjść żebyśmy po nią nie przychodziły. poszłyśmy z Darią na plac najpierw się śmiałyśmy z dzieciaków! Matko co one wyprawiały ,potem przyszedł syn Szymańskiego (nauczyciela od infy) z piłką my krzyczałyśmy podaj w pewnym momencie jak się kiwał z takim chłopakiem krzyknęłam ,,Podaj mi ja wysoko kopie" no i mi podał ,niestety jak kopnęłam piłkę i dostał nią prosto w twarz ,na początku się zasłonił ,a ja do niego ciągle ,,sory" Wpuściłyśmy go na bujaczkę ,a jego kolega miał piłkę i próbowałyśmy mu ją zabrać on się ciągle do czyiś ogródków chował ja weszłam z jednej ztrony Daria stała przy wejściu i on leci w moim kierunku a ja ,no siema!" on wielkie oczy i się cofną do wejścia Daria go złapała a on się wywalił potem zwiał znowu do ogródka i kopnął piłkę po za ogródek do jej właściciela (Miłosza Szymańskiego ,ten co oberwał" chciałam przejść przez bramkę no i przeszłam ale optarłam o nią bo druciana była ał..! Potem dzieciaki chciały żebyśmy ich ganiały my mówimy ,Dobra" i one uciekły kawałek ,a my w miejscu zaczęły na nas pluć i rzucać kamieniami. Udawałyśmy że je gonimy i schowałyśmy się do klatki weszłyśmy na samą górę potem zaczęłyśmy szybko schodzić a oni uciekali. My na to ,,Że już idziemy chyba że chcą nas gonić" no i zaczęli uciekliśmy do Dari klatki weszłyśmy na samą górę obok jej mieszkania i czekałyśmy aż wejdą ,a trochę to trwało bo się bały ,jak weszli i chcieli nas złapać to my do jej domu! hah! Potem jak już tam siedziałyśmy to zaczęłyśmy robić lekcję i pozzłam w końcu do domu. Ja już muszę iść się pouczyć bo jutro poprawę z histy z I wojny światowej. To ja lecę pa! ;*