image

Free Blogger Templates

This is a Multi Color template one page layout provided by TemplatesBlock.com for free of charge. There are 2 background graphics provided in the "images" folder. You may choose the one you like. Enjoy!

Details

czwartek, 12 lipca 2012

:D

Hejo ostatnio zajebi*ście No więc nie chce mi się opisywać przed wczoraj i wcześniej opowiem więc o wczoraj... Wczoraj wstałam rano i wyszłam z Darią na dwór ,poszłyśmy sobie na plac ,Daria wyżalała mi się że e Rybniku jest koncert Gunsów a jej tam nie ma i my się tak bujamy i w pewnym momencie ona:
D-Idziemy?
J-Do Rybnika? Ok to chodź-zeskoczyłam z bujaczki i pobiegłam
D-Nie! Ale skąd wiesz że to w tamtą stronę?
J-Bo ,ale Rybnik jest na dole?
D-Haha tak!
J-No to tam ,jest południe *wskazywałam w stronę lasu*
D-A skąd wiesz?
J-No bo tam jest północ?...
D-A skąd wiesz?
J-No bo tam jest zamek...
D-Jo!?
J-No
D-Chodź do sklepu
J-Ok-pobiegłam ,a Daria stoi i się na mnie patrzy
D-Ale to nie w tą stronę!?
J-A...!
My-*śmiech*
Szłyśmy do sklepu ,po drodze wywalił się gościu na rowerze ,cały czas się z czegoś śmiałyśmy :D Ale zaczęła się burza więc wróciłam do domu i usiadłam na kompa ,wieczorem o jakiejś 22 ok. oglądałyśmy z Darią koncert Gunsów ,ale stary nie ten co był ,aktualnie. Daria nie miała potem neta więc dzwoniła do mnie co chwile ,okazało się że Gunsi spóźnili się 2,5godz. Ale wątpie żeby to kogoś zaskoczyło ,przecież oni ciągle się sóźniają. Pamiętam wciąż jeden telefon od Dari. :
D-Czaisz Gunsi się spóźniają się już ... (nie pamiętam)
J-Jo!?
D-Nom ,ale i tak chciałabym tam być...
J-Ta Adrenalina!!!
My-*Śmiech*
D-Dobra pa
J-Pa...
Potem siedziałam i oglądała99m tv ,a potem zasnęłam.
Dziś wstałam o 8.00 posiedziałam na kompie ,ubrałam się i poszłam po Darię ,poszłyśmy na zamek ze słuchawkami w uszach ;) Na zamku byli turyści więc o nich gadaliśmy ;d Potem poszłyśmy do mnie na chwile ,potem na plac ,przypomniało mi się że miałam iść ,po mamę i przejrzeć swoje ciuchy ,więc pobiegłam do domu ,przejrzałam ciuchy ,posiedziałam na kompie ,poszłam po mamę ,z mamą byłyśmy w kilku sklepach ja kupiłam sobie Balerinki czarne i nwm jak je opisać ,podobają mi się nawet ,mama też jakieś buty se kupiła. ;d Jak wróciłyśmy do domu zjadłam obiad poszłam po Darią ,z Darią do sklepu ,potem na plac ,potem na kamień ,na plac i do lasu ,wracałam biegiem ,bo i tak byłam spóźniona ,ale mama nic nie gadała ,bo siedziała na kompie.Teraz siedzę i spożywam czereśnie :)... No dobra wpierdalam! :D hah ,tak po za tym siedze na YouTube ,komixxach i fbl oraz siedzę na gg i oglądam fotki Slasha ,nwm czemu ,ale podoba mi się ten jego uśmiech... *o* ;d haha pa ;*


Oto kilka zdjęć Slasha ;***
Slash Młody *o* Uwielbiam to zdjęcie.
*o* Kocham jak się uśmiecha! 
 Z gitarą ,jak on na niej Zajebiście gra! *o*

poniedziałek, 9 lipca 2012

W piątek byłam nad Grodnem (jezioro) fajnie było woda 20 stopni. W sobote nie było połowe dnia internetu i tv ,mama się strasznie denerwowała ,po którymź razie jak zadzowniła zrobili w końcu. Wieczorem o 20.00 poszłam na festyn ,grał jakiś zespół rockowy (chyba) ich wokalista miał zaje*bisty głos no morze bez przesady ,ale mi się podobał.Zjadłam wate cukrową ,a potem był zespół ,,Babilon" nawet ,fajni byli. Haha był nawet gościu który zawsze tak samo się zachowóje podczas koncertu czyli upił się i zaczął tańczyć ,nawet orzez barierkę przeskoczył i tuż przed sceną zaczął tańczyć ochroniarze go zabrali więc zaczął tańczyć przed barierkami haha na koniec pewnie go odwiozła policja , tak jak zawsze... ;d Po 22 byłam w domu. Wczoraj też byłam nad Grodnem i było zaje*biście woda 23 stopnie ,a temerarura powietrza 25 to nie wielka różnica nad grodnem się kompałam i bawiłam z kotkiem *o* śliczny był i kochany ,a jak do aparatu pozował...o.O Pod koniec siedziałam ciągle w wodzie nawet nauczyłam się nowego stylu pływackiego ,ale zapomniałam jak się nazywa... Potem się przebierałam w samochodzie. Jak wróciłam usiadłam na kompa i potem poszłam spać. Teraz jest 3.45 o już nie 2.46! Nie śpie bo nie mogę. Obudziłam się o 3.00 ,wstałam włączyłam tv (Disney Chanel) Zobaczyłam całą butelkę Frugo (Czarnego) o której wczoraj zapomniałam i ją wychlałam za jednym razem ,chciało mi się jeszcze pić więc wypiła m 0,250 wody. Potem włączyłam kompa i jak to ja otworzyłam ok.5 przeglądarek... ;d Aha i chlać mi się chce ,ale się picie skończyło. Pa. (To na końcu skopiowane z zapytaj bo nie chciało mi się tego znowu pisać,dlatego inna czcionka)

Ps.Wiem że notka nie taka długa jak poprzednie... ,ale nie chce mi się rozpisywać... ;-)Niżej fotki z Piątku (Grodna)
                                                                  Podoba mi się to zdjęcie. 
Tu się zazwyczaj kąpie. :) 
   Tam zazwyczaj jak ktoś nie przypilnuje płyną piłki plażowe, koła itp. 
                                                    Tutaj większość się kąpie.
                                            Tu się kiedyś często rozkładaliśmy.

czwartek, 5 lipca 2012

o.O

Właśnie zobaczyłam ,moje statystki na blogu  i mnie zatkało że tak mało ,muszę się przyłożyć. Postaram się codziennie pisać notki no chyba że nie będę miała neta. I dla czytelników mojego bloga ,jak byście mogli to pokażcie go znajomym była bym bardzo wdzięczna i wtedy już na 100% pisała bym codziennie notki. No więc napisze co się działo wczoraj. Wczoraj Była środa poszłyśmy odnieść z Darią Jeremiaszowi książki po drodze przy jego klastce zobaczyłyśmy Ziemka i Huberta którzy uciekli na samą góre ,my ich goniłyśmy ,ale zatrzymałyśmy się przy Jeremiasza dżwiach oddałyśmy mu książki ,ja poszłam się załatwić a Daria:
[D]aria -  A będziemy mogły u ciebue nocować?
Jego mama-Jak sobie kupi mieszkanie!
D-Zaprosisz nas nie?
Jeremiasz-Tak...
Potem Hubert i Ziemek zeszli na dół i poszli po Jeremiasza ,ja z Darią schowałyśmy się w jego pokoju było słychać na klatce takie dziwne dźwięki jak to Daria mówi ,,gwałcenie się ...." nie pamiętam czego... Potem wyszłyśmy za Jeremiasza i zaczełyśmy im machać wyszlyśmy na klastce ,a Ziemek do mnie z takim czymś co się trąbi na urodzinach.  My z Darią kawałek zeszłyśmy i ustałyśmy w rogu ,nagle z góry zaczeło coś mokrego lecieć na środek klatki schodowej ,wedłóg Ziemka .Hubert sikał... -,-. Wyczyniali jeszcze różne rzeczy my z Darią cały czas się śmiałyśmy.Potem jak oni na chwile poszli my dostałyśmy ochrzan od jakieś baby... Aha! I znowu Darie tak rozśmieszyłam że się zadławiła piciem haha ,znowu powiedziała że nie będzie nic przy mnie pić.. yhy jasne... ; D Potem łaziłyśmy za Ziemkiem i Hubertem ,w końcu sobie poszłyśmy oni znowu do Jeremiasza klastki... My poszłyśmy do Intera do Anki (sklepu)i na plac ,potem nad strumyk ,chciałyśmy tam usiąść ,ale tam było mnóstwo mrówek ,wieć chciałyśmy iść na kamień zobaczyłyśmy tam oczywiście nikogo innego tylko Jeremiasza ,Huberta i Ziemka, zobaczyłyśmy kamień mokry i zaczełyśmy się na nich drzeć że przez nich nie mamy gdzie usiąść ;d Hubert chciał żebyśmy do nich podeszły dokładni to było tak:
[H]ubert-Podejdźcie do nas....
[D]aria-Agnieszka ja się ich boje...
[J]a-ja też
H-No podejdżcie...
J i D- Nie!
J-To wy podejdźcie!
Oni-Nie
J-Ej Daria! Do nogi! haha!
D-Hahaha
H-Ej ona myśli że ma psa...
D-To ty nie jesteś psem?
J-Olśniło mnie! :o ;d
Potem coś tam gadaliśmy i nagle:
H-Agnieszko! Ustań na tym czarnym kamieniu...
Spojrzałam się ,a tam mnóstwo mrówek
J-Muślisz że ja taka głupia jestem?
Potem zaczeliśmy coś tam gadać. I Hubcio rzucił we mnie kamykiem ,zaczełyśmy z Daria za nimi iść i oni zeszli z takiej górki my na górze rzuciłam kamieniem bo chiałam oddać Hubertowi ,kamień sie odbił od ziemii Hubert dostał w nogę ,ja się zaczełam śmiać z Darią ,a Hubert się wydarł- Ty suko! Zaczął iść w naszym kierunku z butelką i kamieniami i zaczeliśmy się rucać rzaden z nich nie mógł trafić ,raz dostał od Ziemka w noge ,jaką on miał radoche zaraz potem rzuciłam w niego i już tak nie skakał z radości. ;d Daria sobie pisała esemsy haha. W tym samym czasie przechodziła moja sąsiadka i koleżanka i jej brat ,patrzyli się na nas co my robimy ,potem się mnie pytała co ja odwalałam? haha ;d Potem musiałyśmy iść pomachałyśmy im ,oni poszli jeszcze do lasu czy gdzieś ,a my do domów ,siedziałam na gg do 00.00 ,ale nie mogłam zasnąć więc potem znowu poszłam zasnełam około 1.30 :) ja spadam pa.

wtorek, 3 lipca 2012

Pątek,Sobota,Niedziela ,Poniedziałek i Dziś...

Piątek

W Piątek nastawiłam sobie budzik na 6.00 ,obudziłam się o 7.00 ubrałam się ,posiedziałam na laptopie i przyszły po mnie o 7.30  kercik i Daria , Daria miała optartą nogę ,więc dałam jej z 5 plastrów. Poszłyśmy do Kościoła ,w kościele Daria ciągle coś do mnie gadała ,albo udawała że gra na gitarze ,ja do niej cały czas żeby się zamknęła ,a ona że nie. Po Kościele poszłyśmy do Dari po nr. wychowawczyni ,żeby dała mamie ,żeby ją usprawiedliwiła bo jej nie da świadectwa ,ale jej mama i tak nie zadzwoniła ,ale i tak nie zadzwoniła ,ale i tak się nic nie stało. Potem jeszcze do Kercika po kwiaty dla pań. Poszłyśmy do szkoły ,Daria już usiadła ,a ja z Kercikiem szukałyśmy nauczycielek ,znalazłyśmy i usiadłyśmy , potem zaczęła się oczywiście dołująca piosenka ,,Do widzenia przyjaciele wspólnych spraw mieliśmy wiele ,dziś ta nitka się urywa ,jedno się kończy drugie zaczyna..." Kercik zaczęła płakać ,potem nad szóstoklasistów ,pierwszaki zaczęli wprowadzać do szkoły i ja też zaczęłam płakać ,poszliśmy do klasy ,pani zaczęła o nas mówić i też się rozpłakała ,rozdała nam świadectwa i wszystkie dziewczyny już płakały i chyba jeden chłopak ,,Kusiak" do domu wracałam z Kludi J. i jej siostrą Werą. Przebrałam się i poszłam po kercika ,poszłyśmy do zoologicznego i po hamburgery ,potem do polo po Hop Cole i do kercika ,włączyłyśmy Harrego Pottera i Insygnie Śmierci część drugą zjadłyśmy Hamburgery i znudziło nam się oglądać więc włączyłyśmy kompa i siedziałyśmy na zapytaj  ,potem poszłyśmy po Darie i poszłyśmy do lasu ,potem kercik i Daria się pokłóciły ,więc rozeszłyśmy się do domów. Potem nie pamiętam co się działo. 

Sobota

Rano poszłam z mamą do biedronki ,potem do Chińczyka ,a potem poszłam po Darię szłyśmy sobie ścieżką doszłyśmy do wodospadu ,powiedziałam żebyśmy poszły się ochłodzić ,ale zaczęłyśmy się kąpać. Poszłyśmy do Dari sie osuszyć ,ale i tak wróciłam do domu mokra ,lecz mama nie zauważyła ,dopiero potem znalazła mokre spodenki i zrobiło się nie miło haha.

NIEDZIELA 

Rano była burza ,ale ustała więc poszłam do kościoła w kościele na początku światła się wyłączały i włączały co chwile się błyskało ,ale w kościele całym było widać. W pewnym momencie było słychać wielki grzmot jak by piorun walnął w drzewo obok kościoła i wszyscy równo się spojrzeli na prawo. Potem msza przebiegła normalnie. Po kościele zjadałam obiad ,posiedziałam na kompie i poszłam po Darie z Darią poszłyśmy na plac ,potem do lasu ,potem do sklepu usiadłyśmy na jakiejś klatce i piłysmy sobie picia w puszkach ja pepsi ,a ona jakieś w zielonej puszcze (nie piwo!) Potem poszłyśmy do domu ,bo za gorąco było,usiadłyśmy na gg i zaczęłyśmy sobie pisać.

Poniedziałek

Nuda... poszłam z kercikiem zanieść do gim. świadectwa i zaświadczenia ,okazało się że trzeba orginał więc ,została mi kopia. Miałam iść do kercika ,ale ona jechała do babci więc mi się nudziło ,usiadłam na gg i pisałam z Daria i wyszłyśmy na dwór poszłyśmy do jej mamy ,po kasę na książkę ,ale jej nie dała więc poszłyśmy na zamek. Zobaczyłyśmy psa pod armatą zawołałyśmy go usiadł obok nas i zaczęłyśmy go głaskać ,Daria nazwała go Kurt w pewnym momencie podszedł do nas facet i zapytał się czy byś my go nie chciały ,bo chciałby go sprzedać ,bo błąkał się tam od kilku dni i boi się niektórych ludzi bo go gonią ,a jak do nas podszedł to Curt uciekł ,my powiedziałyśmy że nie możemy i poszłysmy go szukać ,jak go zobaczyłyśmy to my takie coś: D- Kocham cię wiesz!Ja ,patrząc na psa- Ja ciebie też!My-*Śmiech*Usiadłyśmy z nim znowu ,ale potem sobie poszedł ,więc my też poszłyśmy do domów ,ja zjadłam obiad i poszłam po Darię poszłyśmy trochę na plac ,a potem obok lasu robić zdjęcia w pewnym momencie zobaczyłyśmy Ziemka ,Huberta i Jeremiasza ,zaczęłyśmy za nimi iść ,a oni uciekać jednocześnie tańcząc ;d hahaha jakie jaja  były łaziłyśmy za nimi po lesie w pewnym momencie ich zgubiłyśmy ,więc szłyśmy dalej nagle patrzymy ,a tu Jeremiasz odwrócił się i krzyknął: O Kurwa! 

Ziemek i Hubert wyskoczyli z krzaków weszli pod górę i my też nagle Hubert znikł ,szłyśmy za nimi ,oni ciągle się odwracali ,my się zastanawiałyśmy dlaczego ,przecież nie zgubią nas na prostej drodze okazało się że paczają za hubciem zobaczyliśmy gi na górze jak tańczył hahaha ;d Ziemek chciał rzucić w nas kamieniem ,ale nie dorzucił Daria zaczeła leżeć na ziemi i się śmiać i w końcu:

Daria-*Smiech*

Ja-Ziemek! 
Ziemek-*Odwrócił się*
Ja-Zabiłeś Darię! 
Jeremiasz-Dobry jesteś! 
Wszyscy-*śmiech* 
Szłyśmy dalej za nimi i oni szli w kierunku zakazanego i Hubert nagle powiedział ,,O Ja tam zostawiłem tamten krzyż" Z Darią spojrzałyśmy się na siebie i krzyczałyśmy ,,ej my wiemy gdzie idziecie!" oni : ,,No to gdzie?" my: ,,No to poczekajcie to wam powiemy"  ,ale oni i tak szli w pewnym momencie byliśmy tuż za nimi Ziemek zaczął się cofać i uciekł ,Hubert powiedział coś Jeremiaszowi na ucho i też uciekł potem on z Ziemkiem krzykli ,,Teraz ty Jeremiasz!" Ja do niego: ,,Wiesz że jak zaczniesz uciekać to cię złapie!" Złapałyśmy z Daria Jeremiasza za ręcę i szliśmy Jeremiasz powiedział że nie ucieknie no to go puściłyśmy szłyśmy sobie z nim okazało się że nie szli do zakazanego i nie Hubert przyniósł tu ten krzyż. Jeremiasz zaczął nam opowiadać gdzie dojdziemy jak pójdziemy tą ścieżką co szłyśmy. On zajebiście opowiada! W końcu doszliśmy do takiego domu Jeremiasz zaczął się patrzeć ze zdziweniem i mówił! ,,Tu kiedyś obok domu był staw tutaj! Taki wielki był i był taki mostek! Ale gdzie on jest! Zarosło tak przez rok!?" Ja nagle do niego ,,A przypadkiem nie chodziło ci o tamten Staw *wskazywałam palcem na drugą część posiadłości" ,a on ,,A...." My : ,,*Śmiech*"
Szliśmy dalej i doszliśmy do takiego też jak by stawu zaczeliśmy rzucać w niego kamieniami woda była w ręcz czarna ,Jeremiasz rzucił mocno kamieniem i nas ochlapał tą wodą ,zaczełyśmy go gonić ,ale przestałyśmy żeby nie uciekł ,szliśmy dalej nagle ja się zapytałam która godziła? Daria wyciągnęła telefon ,a Jeremiasz 2 klucze i mówił że to zegar słoneczny i próbował sprawdzić która to godzina i mówił: 
J-Załóżmy że żółty kłucz to mała wskazówka ,a srebrny to długa. 
Ja- Tu nie ma słońca kretynie!
My-,,Śmiech" 
Zaczeliśmy wracać gadaliśmy sobie... Jeremiasz zaczął mówić ,jak jego szczurek umierał 3 dni. Zachciało się Dari i mi też trochę płakać. Odprowadziłyśmy Jeremiasza i rozeszłyśmy się do domów. 

Dziś 

Dziś przyjdzie mi mój notebook nie mogę się doczekać ,tak po za tym to dziś chyba znowu z Jeremiaszem i Darią. Spadam bo jest prawie 12. a ja jeszcze w piżamach. Pa! Aha! I sory za błędy... 



środa, 27 czerwca 2012

Ola! Spier*dalaj z mojego życia!

Cześć no więc jestem wściekła jak nie wiem co ,na kogo można rozpoznać po tytule. No więc na 2 lekcji mieliśmy próbę zakończenia roku i my sobie z kercikiem stoimy a za nami ola z dominikiem i ola cały czas gadała ,kercik do niej powiedziała: Ola zamknij się! ,a ona na to : nie! I zaczeła mówić że kercik to stara baba i wgl. potem jak ćwiczyliśmy ślubowanie to trzeba podnieść dwa palce (wiesz jakie) i ola do mnie się pyta: A kercik wgl. miała podniesiona rękę? Ja do niej - Tak! ,a ona : Dobrze wiedzieć! i wgl. była wnerwiająca że miałyśmy z kercikiem ochotę się odwrócić i dać jej takw  mordę żeby zęby po podłodze godziła ,kiedy skończyła się próba poszliśmy do świetlicy i ola zaczeła się z kercikiem ,ze mną i kludi k. wyzywać ,że też miałyśmy ochotę jej dać w mordę. Potem na infie ja sobie słucham Guns n' roses Paradise city na słuchawkach i ola podchodzi i mówi : pokaż czego słuchasz. -Nie! , - Oj pokaż ,- Nie Ola co cię to! No i mi zabrała słuchawki i powiedziała: Żal! Ty też tego słuchasz ? -Tak ,bo musze się nauczyć! , - Po co?  Daria ich słucha ,a ty będziesz się ich uczyć? y.. ,- Nie twój interes ,no i się zamkneła ,ale oparła się o biurko ,ja powiedziałam do niej: -Ola idź sobie , - Nie!... , - Tak! Masz sobie z tąd iść! - Nie wolny kraj... i po chiwli zobaczyła że dodałam kom. na nk ,,Infa! Jeah! ; * " ,a ona do mnie , - Żal ściągasz.... - Nie...! i roksana powiedziała : Ola ona nie ściąga każdy może coś takiego napisac... -,- , no i sobie ola w końcu poszła ,ale miałam ochotę ją popchnąć żeby poleciała na krzesła i na ziemie! I na przyrodzie ktoś tam coś powiedział że ktoś jest jakiś tam i kercik powiedziała: (że ktoś jest jakiś) to ja palcem nawet nie wskaże... , A ola na to: A ja tak i wskazała na kercika ,i one zaczeły się wyzywać i wgl. ja mówie do oli: Ola.. ogarnij się! ,a ona: Nie! Zresztą nie wtrącaj się!  ,ja na to : będę miałam ochotę ją z krzesła zrzucić z resztą zbierała takie kamyczki na ziemi to jej całe plecy na wieszk wyszły haha my z kercikiem zaczełyśmy się śmiać... :D 
Po szkole poszłam do domu ,miałam iść do sklepów ,szukać notebooka ,ale nie poszłam jednak. Więc siedziałam sobie na kompie i bawiłam się z chomikami. Potem zjadłam obiad i poszłam po kercika poszłyśmy na dwór dziś była dyska w szkole ,ale nie chciało nam się iść wgl. mało osób chyba poszło. Słyszałyśmy z kercikiem jakie piosenki były najbardziej zaskoczyły mnie : Nosa ,nosa , koko ,koko euro spoko. Z kercikiem grałyśmy sobie piłką jak nam odwalało haha! Potem poszłyśmy do niej ,potem znów na dwór i znów do niej zaczęłyśmy oglądać dawne filmiki nasze :) Jaki ubaw był hahaha! Potem przyjechał Michaś matko jaki on słodki :) Potem musiałam iść do domu. Gdy usłyszałam że jest net od razu pobiegłam na laptopa. Pewnie już się domyślacie ,dlaczego tak długo nie dodawałam notki właśnie ,dlatego że nie miałam netu! :) No więc ja spadam pa :  ) 
Ps. Polecam ten blog. Naprawdę fajny ,szczególnie polecam fanom Gunsów http://patience-estranged.blogspot.com/  

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Brzoza ♥

Dzisiaj było zaje*biście!!! No więc wstałam przed 7.00 ubrałam się ,złoćzyłam łóżko ,umyłam zęby i oglądałam Tv. Potem pszyszła po mnie kercik. Poszłyśmy na boisko i czekamy na autobus w atobusie słuchalam muzyczki i gadaliśmy sobie. ;d Kiedy dotarliśmy to wszyscy ,,Pozmieniło się tu trochę" w tym ja :) 
Przewodnik zaczął nas oprowadzać znowu... kiedy skończył ja z kercikim i olą poszłam na trampolinę potem doszła mumin :). Zaczełam im robić zdjęcia. Potem poszłyśmy po małe króliczki śliczne były! Moim ulubionym był szary którego nazwałam Maks był taki kochany. Leżałam sobie z nim na hamaku a ona tak noskiem mój podbródek odpychał o.O ♥. Kiedy je zanieśliśmy poszłyśmy na kajaki ja, kercik, dominik i ola. Potem znowu po króliki ,kercik i ola poszły na rowery ,a ja siedziałam z 3 królikami. Potem poszłyśmy do sklepu. Potem zgubiłam kercika i olę i poszłam na bujaczki jak schodziłam podszedł do mnie Krystian czy idę na kajaki ,więc poszłam ,po drodze przywaliłam kaczusiowi (Dawidowi) w czoło hahaha!Byliśmy (ja,dominik,kludi k. i krystian) Dominik na kajakach nami źle sterował i nie mogliśmy dopłynąć do brzegu ,bo zastawiały brzeg kajaki dzieciaków ,bo nie umieli się nimi posługiwać ,w końcu wyszliśmy i poszlismy na siate. Ja , kercik ,kusiak ,mumin,roki , i kludi. Kontra  Dominik , Krystian , Ola ,Wiktoria i Dżesa. Potem wszyscy na zjeżdżalnie dmuchaną! Łi...! Fajnie było ,potem poszłam na bujaczki ,kercik ,ola ,wera i dominik na trampolin. Potem poszliśmy na kiełbaski ,zjadłam jedną i poszłam sobie drugą upiec na ognisku ,a jakaś  baba zabrała mi kompot i tacke! ;/ :D Potem jechaliśmy bryczką siedziałam obok Wiktori Bogdańskiej i kercika. Haha wiki co gadała do tego faceta -,,Mogę obok pana?" i wgl. Potem miałyśmy iść na trampolinę ,ale poszłyśmy na basen (taki do ogrodu) wszyscy zaczeli się chlapać w basenie byliśmy (ja, kercik,wera ,wiki b. i jeszcze tam pare osób. Oczywiście po tym wyszłam cała mokra! ;) Haha zaczełam się chlapać z kercikiem i ona się odwróciła ,wiktoria podbiegła do niej i ją ochlapała ,a było na mnie!! ;/ ;d haha. Położyłyśmy się z kercikiem na hamaki żeby wyschnąć. Potem poszłyśmy do sklepu ,kercik wzieła kawe chyba czy coś ,ale ja wylała bo była nie dobra. Poszłyśmy tam gdzie są nasze plecaki. Krystian (nie z klasy) dał mi królika na 10 s. bo ja nie chciałam mu dać swojego. ;d Ale i tak mi go po chwili dał. Okazało się że zostało 8 min. Kercikowi zaczeła lecieć krew z ręki bo ją królik tak podrapał. Poszłyśmy do pani ,pani polała to wodą utlenioną i dała plaster. Zaczeliśmy się ustawiać żeby pani nas przeliczyła ,kiedy zobaczyła jaki syf zostawiliśmy na ławce mieliśmy to sprzątać ponieważ to nie było moje to sobie usiadłam na hamku ,ale kusiak mnie zrzucił! Kretyn jeden! ;d Jak jechaliśmy autobusem zaczeliśmy robić zdjęcia ,słuchać muzy i wgl. Wiktor zaczął rapować haha! Jak dojechaliśmy to poszłam z kercikiem i werą do gim. sprawdzić czy są napisane książki do 1 gim. i były ,ale jakiś gościu potem dopiero przyszedł i włączył nam światło ,bo tak gdzie ja naciskałam nie działało! :/ haha! I tak zdjęcia chyba nie wyszły ,muszę więc poszukać na stronie w necie te książki. Wszystkich szczegółów co się działy w brzozie nie dałam ,bo by się nie zmieściło ,a tak po za tym zapomniałam ;d a wiem że było tego więcej... dobra ja spadam pa! 


Ps.Sory za błędy nie mam czasu poprawiać ;) 

niedziela, 17 czerwca 2012

-ej dlaczego oni nas kręcą?

Hej dziś spoko. No więc z trudem wstałam o 8.06 zjadłam śniadanie i poszłam do kościoła. W kościele zaczęłam bawić się z muchą : ) ona mi chodziła po rękach i tak śmiesznie gilgotała haha. Jak wróciłam usiadłam na laptopa i zaczęłam Skajpajować z kercikiem. Fajnie było. :) Gadaliśmy 2 godziny i 40 minut. Potem zjadłam obiad. Pooglądałam Tv i poszłam do Polo po zakupy na wycieczkę oł jea! Jak wracałam z polo poszłam z mama jeszcze do pepco. Kupiłam se deszczak nie podoba mi się i tak nie będę w nim chodzić mama mi go wcisnęła na siłe... -,- Jak wróciłam posiedziałam w domku i spotkałam się z Darią koło Rogosia (sklepu). Chodziłyśmy sobie po mieście. W drodze do zamku... nasza rozmowa... haha:
J- Ej Daria wiesz że kiedyś jak byłam w kościele to tam obok tego gdzie se księża latają...
D-Ołtarz?
J-Tak ,zapomniałam to tam po boku gdzie se ludki stoją ,tam gdzie jest to boczne wejście był taki gościu z zespołem downa chyba... do mnie takie *cmok , cmok*
D-Ksiądz?
J-Nie ten gościu! hahaha
D-a... hahaha
J-Albo kiedyś ja czekam aż ksiądz przyjdzie... znaczy na tace wziąć to ten gościu tak się spojrzał za mnie jak by on tam był , ja też się spojrzałam ,a tam go nie było i on się zaczął śmiać o mało na ziemie nie poleciał...
D-Ksiądz?...
J-Nie! hahaha ten gościu
D-a... hahaha
J-Albo ja kiedyś czekam aż pociąg przyjedzie...
D-W kościele?
J-Nie na peronie!
D-a... haha
J- no właśnie i się pociąg zatrzymał...
D-W kościele?
J-nie! Na peronie! hahahaha
D-a... hahaha
J- No i taki gościu wyglądał i tak prosto na mnie bo byłam z nim na przeciwko i on do mnie też *cmok* , *cmok* Ja się zaczełam rozglądać...
D-Ksiądz!? haha
J-Nie hahaha omg!
No potem szłyśmy dalej na zamek pop drodze spotkałyśmy Ingę ,Olę , Kajmana, Maksa i kogoś tam (zapomniałam) i Daria jak ich zobaczyła zaczęła uciekać ja potem też. Inga przybiegła do nas i do Dari:
I-O czego słuchasz? *zabiera słuchawkę od telefonu* o jaka fajna muzyczka daj mi! *próbuje zabrać słuchawki*
D-Nie...
No i Inga sobie poszła coś tam jeszcze gadała ,ale nie pamiętam... ;d
Kiedy doszłyśmy z Darią na zamek siedziałyśmy sobie na trawie. Ponieważ to jest wysoko miałyśmy dobry widok. Szedł takie coś nie wiem czy to baba czy chłop. Gapiło się to coś na nas i zauważyyśmy że to ma więlką głlowę większą od reszty ciała. Ubrane to było jak chłopak ,ale damska torebka. Więc nie odkryłyśmy czy to ona czy on. :D Potem szłyśmy na plac ,ale najpierw przez rynek ,trochę na cmentarz , przez most... i do mnie na chwilę. Poszłyśmy na plac bujałyśmy się na bujaczkach ,ale zauważyłam na górze robiaki więc poszłyśmy na karuzelę Dari siostrzenica (Laura 5 lat) chciała nas pobujać ,ale przyszła jakaś facetka i naz zakręciła na karueli my sobie tak leżałyśmy przez chwilę ,ona poszła to przyszło dwóch chłopaków i zaczeli nas kręcić na maxa ,a ja i Daria się ześlizgywałyśmy. Oni po pewnym czasie uciekli i się schowali my się zatrzymałyśmy nawet nie wiedziałyśmy kto nas bujał i ja takie coś do Dari:
J-Daria... a dlaczego oni nas bujali!?
D-A jo... nie wiem
Potem zobaczyłyśmy porzeczki i zaczęłyśmy je jeść do puki Daria nie znalazła jakiegoś robala czy coś. Pobiegłyśmy z powrotem na karuzele ,Laura nam powiedziła którzy to. My zaczełyśmy sobie siedzieć na karuzeli i jeden z nich zapytał się czy nas pokręcić a my z Darią:
D-Nie!
J-Trochę tak...
D-Nie...
J-trochę jo...
No i nas zaczął bujać drugi też przyszedł i ja zaczełam się ich pytać jak się nazywają to byli: Kacper i Tomek. Potem poszłyśmy z Darią na ławkę zobaczyłyśmy karty i chciałyśmy sobie je wziąść ,ale Kuba je wziął bo to jego były. Poszyłyśmy z Darią do sklepu Daria wzieła 5 pałeczek ;d Poszłyśmy do niej zaczełyśmy kręcić filmiki i potem sobie poszłam. Umyłam włosy i teraz myślę o jutrzejszym dniu. Ja spadam pa! ♥
 
Nie kopiuj kotek, bo będą tortury.bieber.ogg /ksztalty/nutki/czarna_nutkaa.cur 1xff#ffffffxff1xffundefinedxff50xff50xff60 2xff#000000xff1xff♥xff10xff20xff50xff5xff30xff33xff4